,,Żal było wracać”- fotorelacja z obozu w Poroninie. Wywiad z trenerem Bartłomiejem Diduchem

W dniach 15-21.08.2016 koszykarze oraz koszykarki przeworskiego MOSiR-u uczestniczyli w obozie sportowym w Poroninie k. Zakopanego.

Piętnaście koszykarek oraz dziesięciu koszykarzy pod wodzą trenerów Bartłomieja Diducha oraz Wojciecha Jurkiewicza w pocie czoła przygotowywało się do nowego sezonu 2016/2017.

Prócz treningów prowadzonych w hali sportowej, trenerzy przygotowali dla zawodników oraz zawodniczek kurs nauki w squash, wycieczki krajoznawcze, wieczorki integracyjne oraz wiele innych atrakcji.

Zajęcia na siłowni prowadzone pod okiem trenerów 😉

Nauka gry w squash.

Nie tylko ciężką pracą żyli młodzi adepci koszykówki. Był też czas na aktywny odpoczynek.


Miejmy nadzieję, iż ciężkie treningi przyniosą efekt w rozgrywkach ligowych.



Ponadto po ciężkim dniu treningów, kadra zawodnicza oraz trenerska mogła korzystać z odnowy biologicznej  oraz basenów termalnych.



Wycieczki krajoznawcze były dodatkową atrakcją przygotowaną przez trenerów 😉

Integracja to podstawa  🙂

Po tygodniu ciężkiej, ale przyjemnej pracy wszyscy cali i zdrowi powrócili do Przeworska.

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA PEŁNEJ GALERII NA NASZYM FANPAGE NA FACEBOOKU

 

Parę słów od trenera Bartłomieja Diducha, który oceni obóz w Poronienie:

  1. Dzień dobry Panie Bartłomieju. Na początek chciałbym zapytać, skąd pomysł zorganizowania takiego obozu?

 

B.D:  Dzień dobry. Witam Panie Łukaszu 🙂 Pomysł obozu zrodził się już w trakcie sezonu, do którego przystąpiliśmy, można powiedzieć z marszu. Od momentu zebrania dziewczyn, drużyny, do momentu rozpoczęcia rozgrywek mieliśmy zaledwie miesiąc czasu. To bardzo mało czasu, biorąc pod uwagę to, że dziewczyny po praz pierwszy miały wziąć udział w rozgrywkach  Ligi Podkarpackiej ( U – 14 K), a ja po raz pierwszy jako trener miałem prowadzić grupę dziewcząt. A jeśli chodzi o pomysł zorganizowania obozu w takiej formie, to tworzył się on w mojej głowie po rozmowach z moim bratem Michałem, żeby prócz treningów zorganizować inne atrakcje, a zarazem integrować zespół. Podzieliłem się tym pomysłem z trenerem Wojciechem Jurkiewiczem i doszliśmy do wniosku, że pojedziemy dwoma grupami tzn. grupą dziewcząt i chłopców.

 

  1. Proszę opowiedzieć pokrótce jak wyglądał dzień takiego obozu ?

B.D: Dzień rozpoczynaliśmy wcześnie, pierwszy trening mieliśmy już o 8:30 -10:30, druga grupa szła na 12 -14, a ostatni zaczynaliśmy o 18:30 – 21:00, ten ostatni blok treningowy dzieliliśmy w zależności od tego która grupa zaczynała dzień jako pierwsza. Prócz treningów na hali sportowej chodziliśmy też do pobliskiego klubu M fitness & Squash, gdzie ćwiczyliśmy na siłowni, mieliśmy zajęcia z fitnessu jak również możliwość nauki gry w squasha pod opieką instruktora. W czasie wolnym, miedzy treningami zapewniliśmy wszystkim różnego rodzaju rozrywki, m.in. paintball, wyjazd na termy w Bukowinie i wyjście w góry.

  1. Czy jest Pan zadowolony z warunków jakie zastaliście w Poroninie ?

Jestem bardzo zadowolony. Dom Wczasowy ,,Poronianka”  oferował nam nowe 2,3,4 osobowe pokoje z łazienkami, miłą obsługę i bardzo dobre wyżywienie. Zadbali o wszystko o co prosiliśmy. Do hali mieliśmy ok. 300 m, po drugiej stronie ulicy mieliśmy wspomniany wcześniej klub M Fitness & Squash w którym mogliśmy ćwiczyć kiedy tylko chcieliśmy.Szkoda, że tak szybko zleciał nam czas na obozie. Żal było wracać.

 

  1. Proszę opowiedzieć o kolejnych etapach przygotowań do nowego sezonu ?

B.D: W ubiegły czwartek rozpoczęliśmy treningi na hali w Przeworsku, i będziemy tu trenować już do rozpoczęcia sezonu. Chcę jeszcze przed sezonem rozegrać kilka sparingów i minimum jeden turniej, gdyż dziewczynom brakuje gry.

 

  1. Czy chciałby Pan przekazać coś kibicom ?

B.D: Na początek chciałbym jeszcze raz bardzo podziękować, tym wszystkim kibicom którzy wspierali i dopingowali Nas w naszej hali, jak i tym którzy robili to również na meczach wyjazdowych. Chciałbym również poprosić kibiców aby dalej Nas wspierali swoją obecnością i mocnym dopingiem, jesteście naszym dodatkowym zawodnikiem na boisku i dajecie nam mnóstwo dodatkowej energii  do pracy. Przy takiej atmosferze na trybunach i dla takiej publiczności będziemy dawać z siebie 120%. Z Wami o zwycięstwa będzie łatwiej. Dziękuję i do zobaczenia.